środa, 17 września 2014

Wrocław - Karavan (KRVN) | na lunch

Ulica św. Antoniego we Wrocławiu to zagłębie uroczych, małych kawiarenek i bistro oraz.... zakładów pogrzebowych. Kawiarnia/ bar KARAVAN (KRVN) swoją nazwą oraz pewnymi elementami wnętrza nawiązuje do tych ostatnich - choć to jedyne co je łączy. 

Do KRVN wybrałam się na lunch - był ciepły, słoneczny dzień, wolne stoliki na zewnątrz ale co najważniejsze szybko podane, smaczne jedzenie - nic więcej w porze lunchu mi nie potrzeba.


wtorek, 16 września 2014

Wrocław - Di cafe deli | śniadanie i lunch

Di cafe deli - młodsza siostra Dinette - obie rezydują na pierwszym piętrze wieżowca Sky Tower - najwyższego budynku we Wrocławiu. Di jest bardziej śniadaniowa, nieformalna ale też większych rozmiarów. Dinette to malutki lokal z kilkoma stolikami - takie przyjemne i przytulne bistro na lunch. 

W tygodniu, wczesnym wieczorem, zmęczona i głodna po całym dniu pracy, wybrałam się do Dinette na późny lunch. Niestety wszystkie miejsca były zajęte a ja już zwyczajowo nie zrobiłam rezerwacji. Na szczęście obsługa zaproponowała mi zajęcie miejsca w sąsiedniej Di - tam też przyniesiono moje dania. Uff - nie musiałam głodna szukać innej miejscówki.

niedziela, 14 września 2014

Warszawa - Kaskrut | must be | na lunch | na kolację

Jest takie miejsce w centrum Warszawy, niewielka restauracja, w której co tydzień zjecie inne, pięknie podane dania - niekiedy w prostych, czasami w wyszukanych kompozycjach, zawsze ze świeżych składników, zawsze w przystępnych cenach. 

Miejsce to zwie się Kaskrut i wpadliśmy tam tydzień temu, pierwszy raz tak po prostu, bez okazji, na lunch.


piątek, 12 września 2014

Warszawa - BTW Bottega Kulinarna| na lunch | na kolację

Choć często bywamy w sąsiednim SAMie to do BTW - BY THE WAY Bottega Kulinarna trafiliśmy pierwszy raz - i już żałuję, że tak późno. Miła, kompetentna obsługa, przytulne wnętrze, krótkie ale ciekawe menu, wybór dobrych win - do takich miejsc warto wracać. 

Prawie dwa tygodnie temu, po spacerze po dachach BUW i Centrum Nauki Kopernik (warto wybrać się tam jeszcze przed zimą), na lunch wpadliśmy właśnie do BTW.


środa, 10 września 2014

Wrocław - Wines & Olives

Nie mam szczęścia do Wrocławia. Za każdym razem jak tu przyjeżdżam, nie ważne czy prywatnie czy służbowo, pada deszcz i to piękne miasto przychodzi mi przemierzać w strugach deszczu. Szczęście nie sprzyja mi również w poszukiwaniach kulinarnych perełek tego miasta. Nie zachwyciły mnie odwiedzone Whiskey in the Jar oraz Złe Mięso. Jestem niezmordowana i nie dam się tak łatwo zniechęcić - szukam dalej. 

Kolejne odwiedzone przeze mnie miejsce to grecka restauracja Wines nad Olives - trafiam tu na biznesową kolację.